Dlaczego twoje najazdy przestały się opłacać
Znalazłeś tłusty cel, wysłałeś pełny marsz, wygrałeś bitwę — i wróciłeś prawie z niczym. Nic się nie zepsuło i nie zatrzymała cię tarcza. Osiągnąłeś dzienny limit grabieży.
Każdy dowódca ma dzienny limit zasobów zabieranych z miast innych graczy. Przekrocz go, a twój łup zostanie mocno przycięty do końca dnia. Większość graczy trafia na ten limit, nie usłyszawszy nigdy, że w ogóle istnieje, bo gra wspomina o nim dopiero wtedy, gdy już zaczął ich kosztować.
Jak to działa
Gra liczy Zboże, Drewno i Zioła, które faktycznie przywozisz do domu z ataków na miasta graczy, każdego dnia. Gdy ta narastająca suma przekracza twój limit, twój udział spada.
Trzy szczegóły znaczą więcej niż same procenty.
| Zrabowane dziś zasoby | Zatrzymujesz |
|---|---|
| Poniżej limitu | 100% |
| Od 1× limitu | 15% |
| Od 1,3× limitu | 5% |
Liczy się to, co otrzymujesz, a nie to, po co atakowałeś. Przy 15% marsz, który przywozi 2 mln, dodaje do licznika tylko 300 tys. — obniżone progi trwają więc znacznie dłużej w liczbie ataków, niż na to wyglądają w zasobach. Właśnie dlatego wydaje się, że obniżka nigdy się nie kończy.
5% to podłoga. Niżej nie zejdzie, jak długo byś nie ciągnął. A licznik zeruje się codziennie o 02:00 UTC, nie o północy twojego czasu.
Jak sprawdzić, czy cię to dotyczy
Na ekranie miasta, pod twoją Mocą, pojawia się ostrzegawczy trójkąt. Ta ikona to jedyny sygnał, jaki dostajesz, i łatwo ją przeoczyć.
Dotknij jej, aby otworzyć Przegląd efektów, gdzie znajdziesz efekt o nazwie Łupy z grabieży z opisem „Zrabowane dziś zasoby: 36,9 mln, zyski z grabieży zmniejszone do: 5%". Pasek pod spodem odlicza do dziennego resetu. Ta sama linijka pojawia się w raporcie z bitwy obok ikon zasobów — warto ją przeczytać, zanim zdecydujesz się na kolejny atak.
Jedno dziwactwo: liczba zrabowanych zasobów to suma sprzed twojego ostatniego ataku, więc zawsze jest lekko opóźniona. Traktuj ją jako dolną granicę, nie jako dokładny wynik.
Jeśli nigdy nie widziałeś tego trójkąta, limit nigdy cię nie dotknął, a każdy twój najazd wypłacił się w całości.
Twój dzienny limit
Limit wyznacza poziom twojego Sanktuarium.
Rośnie o 1 mln na poziom do Sanktuarium 20, a potem o 2 mln na poziom aż do maksimum.
Jak podnieść limit
Ulepsz Sanktuarium. Dla większości graczy to jedyna dostępna dźwignia. Nowy limit obowiązuje w chwili zakończenia ulepszenia — nie musisz czekać na dzienny reset. Jeśli w momencie ulepszenia Łupy z grabieży są aktywne, a dzienna suma spadnie poniżej nowego limitu, efekt znika natychmiast i wracasz do pełnych zysków.
Znacznie później weź Zaopatrzenie wojenne. Tego nie ma na starcie: to umiejętność Dowódcy Legionu należąca do Ery Odrodzenia, która zaczyna się dopiero w 1. dniu ery, a do tego wymaga stanowiska Dowódcy na poziomie 20. Jeśli czytasz to, bo twoje najazdy właśnie wyschły, odpowiedzią jest Sanktuarium.
| Poziom umiejętności | Wzrost limitu |
|---|---|
| 1 | +6% |
| 2 | +14% |
| 3 | +24% |
| 4 | +36% |
| 5 | +50% |
Na 5. poziomie umiejętności dowódca z Sanktuarium 30 zbiera przed jakąkolwiek obniżką 45 mln zamiast 30 mln.
Czego limit nie dotyka
Ten limit dotyczy wyłącznie ataków na miasta graczy. Karawany i Tajne Operacje to zupełnie osobne systemy: nie doliczają się do twojej sumy grabieży, nigdy nie są przez nią obniżane i nie kosztują cię niczego, czego potrzebujesz gdzie indziej. Bitwy karawan nie zabijają prawdziwych żołnierzy, żadne z tych zajęć nie zużywa Kondycji, a prowadzenie Tajnych Operacji nie blokuje ci atakowania miast.
Cokolwiek dzieje się z twoją sumą grabieży, rób jedno i drugie dalej. To darmowy przychód obok limitu, a nie zamiennik dla niego.
Jak wycisnąć z tego najwięcej
Obniżka to nie powód, żeby przestać. 15% i 5% to wciąż zasoby, których nie miałeś. Przeciw celom, które farmi większość ludzi — wyzerowanym miastom albo takim, którym niewiele zostało do obrony — jedynym realnym kosztem najazdu jest Kondycja, więc jeśli masz zdrowe zapasy, jedź dalej. Przeciw miastu, które wciąż potrafi oddać, płacisz też wojskiem i czasem w Lazarecie, a to warto rozważyć przy każdej stawce.
Prawdziwą decyzją jest Kondycja. Przy pełnej stawce punkt Kondycji zarabia mniej więcej siedmiokrotnie tyle co przy 15% i dwudziestokrotnie tyle co przy 5%. Jeśli masz jej mało, pytanie nie brzmi, czy obniżone najazdy się opłacają — tylko czy ta Kondycja będzie warta więcej jutro przy 100%.
Udźwig żołnierza opłaca się także po obniżce. 15% i 5% to udziały w tym, co niesie twój marsz, więc większy Udźwig żołnierza oznacza więcej również z każdego obniżonego najazdu. Dowódca z Sanktuarium 29 niosący 6,2 mln przywozi przy 15% około 930 tys. na najazd, a przy 5% wciąż ponad 300 tys.
Rzadką Kondycję wydawaj na potwory. Potwory płacą pełną wartość niezależnie od twojej sumy grabieży, więc to jedyna rzecz, która naprawdę konkuruje o tę samą Kondycję — a w trakcie Polowania na Złodzieja są zdecydowanie lepszym jej użyciem.
Najbogatsze cele bierz najpierw. Limit to budżet zasobów, a nie budżet ataków, więc to, co zabierasz przy pełnej stawce, powinno być największym łupem, jaki potrafisz znaleźć. Sprzątanie małych celów na początku zużywa najlepszy próg na najgorsze najazdy.
Patrz na trójkąt, nie na sumy. Nie musisz nic liczyć. Kiedy pojawia się ta ikona, twoje najazdy po pełnej stawce masz na dziś za sobą.
Jak utrzymać dobrą farmę przy życiu: zasada dziewięciu uderzeń
Gdy znajdziesz cel, do którego warto wracać, atakuj go najwyżej dziewięć razy. Dziesiąty atak niszczy miasto, a gracz zostaje losowo teleportowany gdzie indziej na mapie, więc tracisz farmę. Zatrzymanie się na dziewięciu zostawia go tam, gdzie jest, i ten sam cel będzie na ciebie czekał jutro.
Dobieraj te cele ostrożnie: farm wyłącznie nieaktywnych graczy. Wielokrotne bicie kogoś, kto wciąż gra, to nękanie, wypycha ludzi z serwera i jest świetnym sposobem na zebranie wrogów, którzy oddadzą.
